Ładowanie na parkingu przy obiekcie
Punkt ładowania w obiekcie użytkowym różni się od domowego przede wszystkim liczbą użytkowników i tym, że każdy przyjeżdża z własnym wyposażeniem.
Stacja z gniazdem wymaga, żeby użytkownik miał swój kabel do ładowania samochodu, a stacja z przewodem na stałe jest wygodniejsza, ale bardziej narażona na uszkodzenie i kradzież.
W obiektach, w których samochody stoją przez godzinę albo dwie, sprawdza się wariant z gniazdem. Kierowcy jeżdżący na co dzień mają własny przewód, a obiekt nie odpowiada za jego stan.
Drugą kwestią jest moc. Przy postoju trwającym półtorej godziny nawet punkt o umiarkowanej mocy uzupełnia zasięg wystarczający na powrót, a szybkie ładowanie oznacza zupełnie inne przyłącze i inne koszty.
Instalacja, która to udźwignie
Punkt ładowania obciąża przyłącze w sposób ciągły przez godziny, a nie chwilowo jak większość odbiorników w obiekcie. Przy kilku stanowiskach zapotrzebowanie zaczyna konkurować z oświetleniem hali i z wentylacją.
Dlatego stosuje się zarządzanie mocą, czyli układ ograniczający pobór stacji, gdy obiekt korzysta z energii na inne cele. Bez tego jedyną alternatywą jest zwiększenie mocy przyłączeniowej, co oznacza wniosek do operatora i realne koszty.
Drugim elementem jest zabezpieczenie. Obwód ładowania wymaga wyłącznika różnicowoprądowego odpowiedniego typu, bo ładowarki wprowadzają składową stałą, na którą zwykłe zabezpieczenie nie reaguje.
Warunki na parkingu i przy obiekcie
Urządzenie stoi na zewnątrz przez cały rok: w deszczu, w mrozie i w pełnym słońcu. Liczy się stopień ochrony obudowy oraz odporność mechaniczna, bo na parkingu zdarzają się uderzenia.
Gniazda muszą mieć osłony i zamknięcia chroniące przed wodą, a przewody prowadzone w ziemi układa się na odpowiedniej głębokości z taśmą ostrzegawczą nad rurą osłonową.
Drugim czynnikiem jest oświetlenie stanowiska. Ładowanie odbywa się zwykle po zmroku, a szukanie gniazda przy świetle telefonu to sytuacja, w której najczęściej dochodzi do uszkodzeń złącza.
Szatnia i prysznice, czyli najtrudniejsze pomieszczenia
Instalacja w szatni i pod prysznicami pracuje w warunkach, które w obiekcie sportowym są najtrudniejsze: stała wysoka wilgotność, para wodna i środki czystości używane codziennie.
Osprzęt dobiera się tam o odpowiednim stopniu ochrony, z uwzględnieniem stref obowiązujących w pomieszczeniach z natryskami. Zwykłe gniazdo przeniesione z korytarza wytrzyma sezon.
Drugą sprawą jest wentylacja. Przy niesprawnym wywiewie wilgoć skrapla się na wszystkim, łącznie z puszkami i oprawami, a korozja zacisków postępuje wielokrotnie szybciej niż w suchym pomieszczeniu.
Trzecią są oprawy oświetleniowe. W pomieszczeniach z natryskami stosuje się konstrukcje hermetyczne, a nie zwykłe plafony, i sprawdza się ich stan przy każdym przeglądzie, bo pęknięty klosz przestaje chronić.
Osobną kwestią jest sam przewód użytkownika i jego stan. Przewód wielokrotnie przejeżdżany kołem, ciągnięty po asfalcie i zwijany na mrozie zużywa się szybciej, niż wynikałoby z deklaracji producenta. Uszkodzenie widoczne na płaszczu jest sygnałem do wymiany, bo w środku biegną przewody o dużym przekroju i pracujące pod obciążeniem przez godziny.
Koszty i rozliczenie energii
Przy udostępnianiu ładowania członkom klubu pojawia się pytanie o rozliczenie. Stacje z pomiarem energii i z identyfikacją użytkownika pozwalają przypisać zużycie, co przy kilku stanowiskach szybko się zwraca.
Drugą kwestią są przepisy dotyczące sprzedaży energii. Udostępnianie ładowania odpłatnie podlega określonym wymaganiom, a rozliczenie w ramach składki członkowskiej jest rozwiązaniem prostszym formalnie.
Trzecią jest sam koszt energii w obiekcie, który przy ładowaniu w godzinach szczytu bywa najwyższy. Sterowanie czasowe pozwala przesunąć część ładowania na godziny tańsze, jeśli samochody stoją dłużej.
Warto też przewidzieć miejsce na rozbudowę. Pierwsze stanowisko powstaje zwykle na próbę, a po roku okazuje się, że potrzebne są trzy. Przewód o większym przekroju ułożony od razu i rezerwa miejsca w rozdzielnicy kosztują niewiele przy pierwszej inwestycji, a pozwalają dołożyć kolejne punkty bez ponownego rozkopywania parkingu.
Dobór i zakup
Przy wyborze liczą się moc, rodzaj gniazda, stopień ochrony, odporność mechaniczna, możliwość zarządzania mocą i sposób rozliczania energii.
Warto też sprawdzić dostępność serwisu i części. Stacja unieruchomiona na dwa miesiące w oczekiwaniu na moduł jest gorsza niż jej brak, bo użytkownicy zdążyli się do niej przyzwyczaić.
Asortyment stacji ładowania, przewodów i osprzętu z podanymi mocami oraz stopniami ochrony prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.
Artykuł zewnętrzny

